wrzesień - 10 - poniedziałek

Wymierza sprawiedliwość skrzywdzonym, daje chleb głodnym, Pan oswabadza więźniów. Pan otwiera oczy ślepych, Pan podnosi zgnębionych, Pan kocha sprawiedliwych.
Psalm 146,7-8

Po operacji oczu Angelika Sheila Hock została uwolniona od szarej katarakty. Była niewidoma od urodzenia. Nareszcie mogła wszystko zobaczyć – pierwszy raz w życiu! Było to coś szczególnego – zobaczyć ludzi wokół siebie, zobaczyć kolor i kształt przedmiotów znanych dotychczas tylko przez dotyk. Ogromne było jednak rozczarowanie chirurgów i pacjentki, która, odbierając wszystko jako brzydkie, powiedziała: „Wyobrażałam sobie świat znacznie piękniejszym”. Była rozczarowana przede wszystkim swoim odbiciem w lustrze. Lecz kiedy po raz pierwszy zobaczyła swego męża, rozczarowanie znikło. Płakała z radości, że jest taki przystojny!

Przeżycie Angeliki Hock uczy nas bardzo pięknej i budującej prawdy: to, co oglądamy oczami miłości, jest piękne, nawet gdy inni są odmiennego zdania. Bóg Ojciec ogląda nas oczami miłości. Umiłował nas tak, że oddał swego jedynego Syna, ażeby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne (Ewangelia Jana 3,16).

Syn Boży, Pan Jezus, ogląda nas również oczyma miłości. Nie zawahał się przyjść na pełną ciemności ziemię, stał się człowiekiem i umarł za nas, gdy byliśmy jeszcze grzesznikami. Ofiarował swe życie za bezbożnych, to znaczy za ludzi, którzy żyli bez Boga, podążając ku wiecznej zgubie.

A jaka jest nasza odpowiedź na tę miłość? Czy odpowiadamy na nią posłuszeństwem wobec Jego Słowa, wyznaniem naszej winy i wiarą w Niego? Pismo święte oznajmia nam: „Miłujemy, bo On nas pierwszy umiłował”.